Endomondo

Nocne Manerwy SKPB

Droga z B do PK 5 jest trochę dłuższa, niż z PK 4. Nadrabiam to jednak bieganiem. Po przekroczeniu torów kolejowych zaczynam dokładnie pilnować odległości pomiędzy ścieżkami. W końcu docieram do tej właściwej i żwawym krokiem ruszam naprzód. Przed skrętem w stronę PK 5 powinienem przeciąć 2 drogi. Tak się jednak nie staje – przecinam tylko 1. Gdy trafiam na kolejne odbicie, nieufnie sprawdzam azymut – zgadza się.  Nie pozostaje więc nic innego jak zaryzykować i udać się w tamtą stronę. Po chwili zauważam lampion przy drodze. Przechodzę jeszcze do kolejnego skrzyżowania, żeby upewnić się co do tego, czy nie jest to punkt stowarzyszony. Odległość się zgadza, więc potwierdzam.

2

Od PK 5 ruszam z 3 zawodnikami w stronę PK 6, z zamiarem ewentualnego „zahaczenia” o punkt w kraterze. Piszę ewentualnego, bo przez całą drogę za nic nie mogliśmy go dopasować. Najbardziej prawdopodobny wydawał nam się punkt A i na tym bazowaliśmy. Po kilku próbach i straceniu kilkunastu minut na bezowocnych poszukiwania rezygnujemy. Podczas gdy chłopaki robią sobie przerwę ja ruszam dalej.

Po chwili trafiam na zespół składający się z 3 zawodników, których widziałem już wcześniej. Im również nie udało się odnaleźć punktu A. Ponieważ wyglądają na dobrze zorganizowanych razem z nimi ruszam w stronę PK 6. Dochodzimy do asfaltu, mijamy hale zaznaczone na mapie i zaczynamy szukać drogi odbijającej na północny-wschód w stronę PK6. Jako że drogi nie udaje nam się znaleźć, wbijamy się w las na azymut. W końcu trafiamy na poprzeczną drogę, która powinna nas zaprowadzić w okolice PK 6. Gdy tak się dzieje zaczynamy czesać okolicę. Po ponad 30 minutach (!) z powodu braku czas odpuszczamy. A to dopiero początek – PK 7 w drodze powrotnej również nie udaje nam się odnaleźć. Schodzimy więc do drogi asfaltowej i siadamy na chwilę na przystanku, żeby odpocząć i odbudować morale.

3

Przeoczony PK 6, zgubiona droga na PK 7 i na dokładkę zaliczony stowarzysz przy PK 8.

Czasu zostaje coraz mniej, toteż decydujemy się pominąć punkty w kraterach. W końcu wstajemy i ruszamy w kierunku PK 8. Ten znajdujemy aż za szybko. To wzbudza nasze podejrzenia i zaczynamy szukać punktów stowarzyszonych. Jako że na nic nie trafiamy, potwierdzamy ten punkt jako PK 8. Później, na mecie, okazało się, że nasze wątpliwości były bardzo podstawne i załapaliśmy się na, drugiego już, stowarzysza.

Od PK 8, zamiast wracać do drogi głównej, przecinamy asfalt i idziemy leśną drogą. Później trzymamy się skraju lasu i wpadamy na jakąś drogę asfaltową, która o dziwo ma nawet swoją nazwę. Po naszej prawej cały czas ogrodzenia, co trochę nas martwi. Na szczęście droga, w którą mamy skręcić, znajduje się tam, gdzie być powinna. Spotykamy tutaj zawodnika szukającego tego samego punktu, który stracił tu już sporo czasu. Przyłącza się do nas i wspólnymi siłami rozpoczynamy poszukiwanie punktu na wzgórzu na wschód od drogi. Na nasze szczęście udaje nam się odnaleźć ten właściwy (w okolicy był podobno jeszcze stowarzyszony). Wracamy więc do drogi i udajemy się na północ w stronę PK 10.

Na miejscu jesteśmy po 2:30. Przez ponad 30 minut korzystając ze stop-czasu odpoczywamy przy ognisku. W końcu jednak, bardzo niechętnie, podnosimy się i ruszamy dalej. Wracamy kawałek na południe do poprzecznej drogi, następnie na zachód i południowy-zachód. Punkt odnajdujemy bardzo szybko, przy okazji pomagając innemu zespołowi, który przeoczył go w ciemnym lesie.

4

Od PK 11 idziemy prosto do PK 12, pomijając krater D (który prawdopodobnie był punktem C). Dochodzimy do drogi asfaltowej i odbijamy w lewo. Chwilę później skręcamy w leśną drogę w prawo. Kolejny skręt w lewo, kilkadziesiąt metrów – jest punkt. Podbudowani tymi powodzeniami postanawiamy wybrać mniej bezpieczny wariant dojścia do PK 13, z zamiarem próby znalezienia punktu E. Gdy dochodzimy do granicy krateru próby dopasowania kończą się sugestią, że „E to E, tylko obrócone o 180 stopni”. Idziemy na przód – mapa się zgadza. Skręcamy w lewo – dalej się zgadza. W prawo – tak samo. Jesteśmy tu, gdzie punkt – punktu nie ma :(

1 odpowiedź do “Nocne Manerwy SKPB

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *