Endomondo

Icebug Winter Trail 2015

W kierunku PK 16 udajemy się w dalszym ciągu szlakiem rowerowym. Zaraz za skrzyżowaniem w Łopusznej tracę kilka minut wracając się po rękawiczki – wypadły mi ok. 300m wcześniej. Na szczęście szybko je odnajduję i doganiam moich towarzyszy.

map2

Do PK 17 udajemy się bezpiecznym wariantem, opierając się pokusie ścięcia na azymut ścieżką zaznaczoną na mapie. Jak się okazuje było to bardzo dobre rozwiązanie – droga, którą wybraliśmy była ładnie odśnieżona, dopiero ostatnie kilkaset metrów na zboczu góry Sas trzeba było pokonać po śniegu. Na szczycie podbijamy punkty i poświęcamy chwilę na zdjęcia oraz podziwianie widoków.

IMAG0096

Tutaj pojawia się dylemat – jesteśmy już w połowie czasu, a do mety daleko. Opcje są 2: brniemy dalej w stronę PK 18, albo powoli wracamy przez PK 20. Dwójka zawodników, których spotkaliśmy na szczycie wybrała opcję drugą. My zdecydowaliśmy się napierać dalej.

IMAG0105

Zejście z góry Sas. Co ja bym dał za sanki albo jabłuszko… :)

Po zejściu do potoku rozpoczęliśmy mozolną przeprawę przez prawie nienaruszone połacie śniegu – przed nami było widać jedynie pojedyncze ślady. Wszystko szło w miarę sprawnie, do momentu kiedy znaleźliśmy się niedaleko PK 18 przy rozgałęzieniu potoku, oczywiście po jego złej stronie :D

IMAG0115

Przeprawa przez potok.

IMAG0118

Widok już z drugiej strony.

IMAG0119

Kilkaset metrów dalej odnaleźliśmy PK 18. Tutaj też się rozstaliśmy – moi towarzysze udali się w stronę PK 20, ja postanowiłem spróbować jeszcze z PK 19. Ścieżkę prowadzącą do drogi asfaltowej po kilkudziesięciu metrach zgubiłem i skończyło się jak zawsze – na napieraniu przez śnieg i las pod górę. Gdy już miałem odpuścić uratował mnie odgłos przejeżdżającego samochodu – jak się okazało byłem dosłownie rzut kamieniem od drogi. Stamtąd szybki przelot asfaltem i PK 19 mam zaliczony.

IMAG0122

PK 19

Od PK 19 do PK 21 biegnę zgodnie ze wskazówkami napotkanego zawodnika odśnieżoną drogą osiedlową. Pomysł ten był strzałem w dziesiątkę i bardzo szybko znajduję się na miejscu, wychodząc idealnie na punkt.

IMAG0126

PK 21

Tutaj popełniam największy błąd – zamiast udać się w stronę Turbacza wybieram wariant na południe i powrót przez Łopuszną i Waksmund po moich wcześniejszych śladach. Szybko „dokopuję” się do ścieżki przyrodniczej, z której zbaczam jednak omijając Groń od wschodu – będąc tak blisko PK 20 głupio by było go nie zaliczyć. Biegnąc kawałek Chłapkowym Potokiem ze zdziwieniem zauważam, że w wodzie jest mi cieplej niż poza nią…

map3

IMAG0127

Do końca podstawowego limitu: niecała godzina. Do przejścia: ok. 10km w poziomie + ponad 200m w pionie. Nie wspominając już nawet o warunkach – mission impossible. Idę/biegnę jednak ile sił w nogach, ponieważ tak czy siak muszę jakoś wrócić :D

IMAG0128

Ostatnie rzut oka na góry i lecimy.

W Waksmundzie dzwony kościelne oznajmiają mi, że czas się skończył. Zostało jeszcze 30 minut limitu spóźnień, po którym zostanę zdyskwalifikowany. Walczę do końca, ale góra przede mną wydaje się nie kończyć. Gdy jestem na szczycie nie tracę już nawet czasu na szukanie PK 12 tylko szukam drogi do mety. Na nieszczęście wpadam na oznaczenia biegu górskiego. Bez zastanowienia ruszam za nimi, bo PRZECIEŻ MUSZĄ PROWADZIĆ DO METY :D Owszem, prowadzą, ale niekoniecznie najkrótszą drogą i tym sposobem na dokładkę zaliczam bonus +1.5km

map4

Na metę wpadam spóźniony 7 minut z wynikiem 38 punktów. Pomimo NKL, ze startu jestem zadowolony – zmęczyłem się, widoki przepiękne – cel osiągnięty! Pewien niedosyt jednak pozostaje – gdybym od PK 21 ruszył dalej czerwonym szlakiem na Turbacz, to były jeszcze realne szanse wyrobić się w limicie podstawowym. No ale jak to mówią „mądry Polak po szkodzie” :)

Co do organizacji zawodów – po raz kolejny nie ma do czego się przyczepić. Fajna atmosfera, bogaty pakiet startowy, masa zawodników tworzących niepowtarzalny biegowy klimat, no i te Gorce :) Porównując z poprzednią edycją tym razem było jednak o wiele ciężej.

IMGP3856

Poniżej ślad GPS nałożony na mapę. Zachęcam również do obejrzenia wirtualnego wyścigu między zawodnikami, którzy wgrali swoje tracki do serwisu 2DRerun. (Po prawej stronie ustawiamy Real Time: on, 50x i klikamy Play).

icebugwintertrail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *