Endomondo

Icebug Winter Trail 2015

IMAG0083
Szczegóły imprezy
rogaining
~35km 6h
okolice Nowego Targu
(Masyw Turbacza)
14.02.2015
~1000m słonecznie,
dużo śniegu

Po roku od założenia bloga po raz kolejny podjąłem wyzwanie startując w zawodach Icebug Winter Trail. Miejsce i zasady te same, tylko śniegu jakby… więcej. Czytając informacje od organizatorów o metrowej pokrywie śnieżnej przygotowywałem się na bardzo ciężką przeprawę i w istocie tak było, ale po kolei…

IMGP3844

Przygotowania do startu.

Start przewidziano na godz. 8:00. Kwadrans wcześniej odbyła się odprawa techniczna – warto zaznaczyć, że w tym roku mapy były z innego wydawnictwa, ponoć dokładniejsze :) Dodatkowo na osobnej kartce można było wziąć ze sobą opisy PK, które jednak na niewiele się przydały – punkty znajdowały się w oczywistych miejscach, samą kartkę i tak gdzieś zgubiłem…

mapa_iwt2015

Mapa zawodów.

O 8 startujemy. Wariant, który zaplanowałem przewidywał następującą trasę: 6-15-16-17-18-19-21-7 i po drodze z Turbacza co się jeszcze nawinie w miarę wolnego czasu. Kluczową kwestią było przedostanie się na południową stronę grzbietu – ze względu na obawy co do przebieżności ścieżek zdecydowałem się zacząć od PK 5 i dopiero stamtąd uderzyć czarnym szlakiem na południe. Od startu ruszyłem więc z całkiem sporą grupą zawodników na wschód. Nasze drogi szybko się jednak rozeszły, gdy wybrali wariant zielonym szlakiem w stronę Turbacza.

Po dłuższej chwili brnięcia w śniegu wzdłuż potoku zacząłem naprawdę bardzo żałować wyboru tej trasy. Gdy tak stanąłem na chwilę i zacząłem się zastanawiać nad sensem tego co robię, dobiegło do mnie 2 zawodników – okazało się, że nie jestem sam na tej trasie. Podniesiony na duchu ruszyłem więc z nimi w stronę Czuby Ostrowskiej.

Gdy już dotarliśmy w okolice szczytu pojawiło się dokładnie to samo pytanie, które zadałem sobie pół roku wcześniej podczas letniej edycji, tak samo próbując przeciąć czarny szlak – „gdzie my jesteśmy?”. Odpowiedź, niestety, była równie niedokładna co wtedy – i tym oto sposobem straciłem sporo cennych minut, idąc po złej stronie grzbietu. W końcu jednak trafiłem na właściwą drogę i udało się odnaleźć upragniony PK 5. W międzyczasie spotkałem zawodników, którzy biegli już od PK 9 – niech to zobrazuje, jak bardzo złą decyzją było opuszczenie zielonego szlaku.

map1

IMAG0075

PK 5

Od PK 5 do PK 6 szybki przelot. Niestety przez przypadek wyłączam zegarek dlatego ślad trasy nie pokrywa się z czarnym szlakiem, ale możecie mi wierzyć na słowo, że nic głupiego na tym odcinku nie wymyśliłem :D

IMAG0076

IMAG0079

PK 6

Od PK  6 dalej czarnym szlakiem (czasem skracając), aż do ścieżki rowerowej.  Ze znalezieniem PK 15 nie mamy żadnych problemów. Dookoła można podziwiać zimową aurę.

IMAG0083

IMAG0084

IMAG0085

IMAG0087

IMAG0088

PK 15

IMAG0089

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *