Endomondo

I Półmaraton Wielicki

wieliczka
Szczegóły imprezy
półmaraton
21,097 km 3,5 h
Wieliczka 27.09.2014
200 m pochmurno / deszcz

Pamiętam jakby to było wczoraj. Po powrocie z II Półmaratonu po Puszczy Niepołomickiej zastanawiałem się, dlaczego podobnej imprezy nie zorganizowano jeszcze tu – w Wieliczce. Chwilę później, przeglądając pakiet startowy z Niepołomic, natrafiłem na ulotkę reklamującą I Półmaraton Wielicki – cóż za zbieg okoliczności! :)

Decyzja o starcie nie była jednak taka oczywista – termin 27 września kolidował z odbywającym się dzień później PZU Maratonem Warszawskim. Ostatecznie jednak odpuściłem – póki co maratony nie kręcą mnie aż tak bardzo.

W poniedziałek przed startem wybrałem się na rekonesans. O 18 zostawiłem rower pod Solnym Miastem i wyruszyłem na trasę półmaratonu.  1:50 później byłem z powrotem na starcie. Wrażenia z oględzin? Całkiem sporo podbiegów, znajome tereny. Jedyne zastrzeżenia miałem do odcinka drogi 964 na Niepołomice – dookoła nie było nic ciekawego, ot, prosta droga w szczerym polu – można było wymyślić coś ciekawszego.

Założenia na sobotę były różne: przede wszystkim poprawić czas z poniedziałku. Celem miało być 1:45, a jak się uda – próba ataku na 1:40. Byłby to całkiem dobry wynik zważywszy na to, że od półmaratonu w Niepołomicach praktycznie nie biegałem, a osiągnięty tam czas to 1:35:09 (przy trasie skróconej o jakieś pół kilometra).

O 8 rano odebrałem pakiet, na miejscu pojawiłem się ponownie dopiero 20 minut przed startem. Krótka rozgrzewka w parku Mickiewicza i można udać się na linię startu.

IMGP3573

11:00 ruszamy. Początek dosyć spokojnie, aż za bardzo. Dopiero za pętlą autobusową przyspieszam i później przez kilka kilometrów oscyluję wokół tempa 4:40-4:50.

Podbieg w Węgrzcach Wielkich poszedł całkiem dobrze – tempo 5:00 min/km. Kawałek dalej ktoś mi powiedział, że 1:40 jest już poza zasięgiem. Mimo wszystko postanowiłem spróbować – przy obecnym tempie biegłem na 1:45. Wg planu miałem przyspieszyć za zakrętem w Zakrzowie. Niestety plan nie przewidywał dosyć intensywnych podmuchów wiatru, które nękały nas na trasie po zmianie kierunku i wyjściu na odsłoniętą przestrzeń. Poskutkowało to najwolniejszym kilometrem na trasie, pomimo względnie płaskiego odcinka.

Z opresji wyratował mnie Marcin, który miał początkowo biec na 1:50. Dogonił mnie i postanowił potowarzyszyć przez chwilę. Razem ruszyliśmy do przodu biegnąc średnio 4:40.

IMGP3607

Przed zakrętem w Zabawie mieliśmy do urwania jeszcze 3 minuty. W tym momencie Marcin wyrwał do przodu, ja zostawałem ciągle jakieś 20 metrów za nim. W Wieliczce podkręciliśmy tempo jeszcze bardziej, do 4:20. Aura nam nie sprzyjała – nagle zaczął padać deszcz. Na ostatnim punkcie z wodą pod Zamkiem Żupnym tylko zamoczyłem usta i napierałem dalej. Pozwoliło mi to nieco skrócić dystans do Marcina, który jednak za chwilę znowu wyrwał do przodu.

Ostatni kilometr to już 4:10 i wizja mety. Patrzę na zegarek i widzę 1:41. Może się uda jeszcze coś urwać? Sprint na ostatniej prostej – linię końcową przekraczam z szybkością 23km/h i czasem 1:41:47.

IMGP3615

Po biegu okazało się, że GPS naliczył mi o 150m więcej niż dystans półmaratonu – stąd te optymistyczne prognozy na złamanie 1:40. Marcin został sklasyfikowany prawie minutę wcześniej – przybiegł 15 sekund przede mną, jednak liczony był czas od przekroczenia linii startu. Tutaj szczere podziękowania dla niego, bo gdyby mnie tak nie pociągnął to pewnie skończyłoby się na 1:45 :)

IMGP3617

I Półmaraton Wielicki

21.25km | 1:41:50 | 203m

pokaż / ukryj znaczniki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *